
|
|
||
|
|
||
|
|


Niemiecka organizacja Damstahl opublikowała najnowszy raport dotyczący sektora nierdzewnego. Jak wynika z raportu, większość krajów pozytywnie odebrała podwyżki cen stali oraz wprowadzenie dodatkowych opłat za dodatki stopowe. Z drugiej strony Niemcy oraz Szwedzi wciąż mają problem z wyrównaniem swojego tempa produkcyjnego i oczekują zmian, jakie może przynieść okres powakacyjny.
![]() |
| Fot: 4metal.pl |
Po satysfakcjonującym pierwszym kwartale 2014 roku, europejski rynek wciąż charakteryzuje silne zapotrzebowanie na stal nierdzewną w sektorze końcowym. Popyt wspierany jest przez trwające uzupełnienia magazynowe w surowce. W połowie marca notowania niklu osiągnęły poziom 21 tys. dolarów. Tak wysoki wyniki Londyńska Giełda Metali odnotowała ostatni raz 3 lata temu. Rosnące wciąż ceny metalu zmotywowały dystrybutorów do złożenia zamówień i utrzymania tendencji wzrostowej. Jak dodają analitycy, dostawcy niklu w końcu odpuszczą, ponieważ nie chcą przegapić wysokich notowań i stracić szansy na zarobek.
Ciągłe spadki cen bazowych nierdzewki w Europie dobiegły końca na samym początku 2014 roku, co z pewnością poprawi kondycje europejskich hut w najbliższych miesiącach. Z drugiej strony, sporym zagrożeniem dla krajów UE pozostają huty z Turcji, Chin, Indii oraz Tajwanu. Choć według analityków nie będą one przeszkadzały w dalszym wprowadzaniu podwyżek cen bazowych. W drugiej połowie roku w górę mają iść również wskaźniki monitorujące zapotrzebowanie na stal nierdzewną. Odmienną kwestią wciąż pozostaje rentowność produkcji europejskich hut.
Od stycznia do końca lutego wytwórcy ze Starego Kontynentu wytopili w sumie 1,35 mln ton surowej stali nierdzewnej, a to niewiele mniej w porównaniu do okresu z roku poprzedniego. Jak wynika z analiz Damstahl, produkcja tego surowca pozostanie na stabilnym, wysokim poziomie. W osiągnięciu wzrostów na poziomie 2% ma nie przeszkodzić również zamknięcie jednej z największych hut europejskich w niemieckim Krefeld.
(Damstahl)