
|
|
||
|
|
||
|
|


Już niedługo poznamy konkretne efekty wprowadzenia ceł antydumpingowych na wyroby nierdzewne z Chin i Taiwanu. Tymczasem konkurencja na rynku europejskim wciąż się zaostrza, co wynika z ostatnio wprowadzonych obniżek cen dodatków stopowych. Ich notowania już niedługo mogą osiągnąć najniższy w swojej historii poziom. Tak swoje comiesięczne sprawozdanie rozpoczyna niemieckie stowarzyszenie producentów stali nierdzewnej Damstahl.
Analitycy biura zwracają również uwagę na bardzo niskie notowania niklu, które w ostatnim czasie już kilkakrotnie osiągały poziom poniżej 10 tys. dolarów za tonę. We wrześniu poskutkowało to rekordowo niskimi cenami stali nierdzewnej. Jak podkreśla Damstahl, cła nałożone na azjatyckiego giganta nie przyniosły także oczekiwanych wzrostów cen bazowych dla hut nierdzewki z Unii Europejskiej. Trwające spowolnienie rynkowe zaczęli odczuwać także producenci prętów.
Tymczasem wspomniane notowania dodatków stopowych zaliczają spadki trzeci miesiąc z rzędu do najniższego poziomu wciągu ostatnich 18 miesięcy. Fiński Outokumpu ustanowił ceny dodatku dla stali typu 304 na poziomie 1082 euro za tonę. Wcześniej skandynawski producent oferował ten dodatek w cenie 1166 euro za tonę, a to oznacza spadek o ok. 7%. Najsilniejsze osłabienie we wrześniu odnotowano w notowaniach w dodatku dla stali typu 316, które zanurkowały do 1481 euro za tonę (spadek o 8% w porównaniu do lipca).
Nadzieję dla europejskiego sektora dają za to dane statystyczne z poszczególnych sektorów. Ilość zamówień w niemieckim sektorze elektronicznym wzrosła w czerwcu o około 23% rok do roku, a ilość zamówień krajowych podniosła się o 4,3%. Liczba zamówień w całej eurostrefie podniosła o 19,8%, ponadto ilość zleceń spoza Europy była większa o 48,3%. Całkowity przychód w tym miesiącu osiągnął poziom 15,7 mld euro i podniósł się o 10,4%. W sumie od początku roku ilość zamówień wzrosła się o 6,9%.
W górę idą także inne wskaźniki przemysłowe. W samym czerwcu zapotrzebowanie na samochody osobowe w UE podskoczyło o 14,6% do 1,3 mln sztuk aut. To już 22 miesiąc z rzędu, kiedy sektor motoryzacyjny zalicza poprawę popytu. Wzrost w sektorze automotive zanotowano również po pierwszej połowie roku i wyniósł on 8,2%. Najszybciej rozwijającymi się w tej branży krajami była Hiszpania, Francja oraz Włochy.
Gorsze wyniki odnotowuje jednak niemiecki sektor inżynieryjny, który w czerwcu br. skurczył się o 4%. Choć handel na rynku krajowym w Niemczech wzrósł o 4%, to spadek handlu międzynarodowego wyniósł 9%, co skutecznie obniżyło ogólną wydajność branży inżynieryjnej. Jak tłumaczy Damstahl, spadki te to efekt coraz mniejszej ilości zamówień spływających spoza granic eurostrefy. Na wynikach mocno odbija się także coraz mniejszy eksport do Rosji. W ubiegłym roku dostawy do naszego wschodniego sąsiada skurczyły się o 17%. Tymczasem analitycy przewidują dalszy spadek, który w samym maju ma wynieść aż 30%.
(Damstahl)